Kamery live
prognoza pogody

Piotr Bies – rzeźbiarz różnorakiej materii

19 stycznia 2024 17:08

NOWY TARG. Klimatyczne wnętrze Wieży Wodnej na stacji PKP znów może gościć niebanalną wystawę. Bo Piotr Bies z Rabki-Zdroju – rzeźbiarz różnorakiej materii, rysownik, ilustrator książek, przy tym poeta, autor słuchowisk i sztuk teatralnych, okazjonalnie aktor lub lektor, ale też nauczyciel rzeźby w zakopiańskiej Szkole im. Kenara – nawet jak na artystę – jest postacią nietuzinkową.

Piotr Bies – rzeźbiarz różnorakiej materii

Przeglądową ekspozycję „Rzeźba i nie tylko” – złożoną z kilkudziesięciu prac powstałych w różnych latach – przygotowali mu przyjaciele z Miejskiego Centrum Kultury: Gabriel Wolski i Stanisław Krzak. Na wernisaż niezawodnie przybyła młodzież z „Kenara”, żeby poznać twórczość własną swojego nauczyciela.   

Co ciekawe – Piotr Bies, który kończył krakowską Akademię, a w szczecińskiej zdobył doktorski tytuł na Wydziale Malarstwa i Nowych Mediów – jako rzeźbiarz pracuje w bardzo różnej materii: kamieniu – aż po marmur, metalu, drewnie, betonie. Jest też autorem instalacji przestrzennych. Jego rzeźby urozmaicają przestrzeń publiczną miast i wsi w Polsce, Słowacji, Czechach, Niemczech, Francji, Holandii, Danii, Szwajcarii, Portugalii, we Włoszech, Bułgarii, na Węgrzech i Ukrainie, nawet Nowej Zelandii. Uczestniczył w kilkudziesięciu Międzynarodowych Sympozjach rzeźbiarskich w kraju i za granicą. Jego aktywność w dziedzinie sztuki uhonorował Brązowy Medal „Gloria Artis”.

Z Wydawnictwa Miniatura wyszło tomików jego dość osobliwej, ale czasami i dowcipnej poezji. Bo szczypta humoru i łyżka dziegciu ironii to charakterystyczny rys jego twórczości.

Na wystawie w Wieży Wodnej pokazuje swoje rzeźby w kamieniu, komponując je z elementami rdzewiejącego metalu czy drewna. Zardzewiałe, ostro przycięte są nawet aureole świętych. Tu i ówdzie z szarością kamiennej materii kontrastuje blask pozłoty lub polerowanego, półszlachetnego kamienia. Władysław Hasior zainspirował go techniką rzeźb „ekshumowanych”, które powstają przez wlanie betonu do odpowiednio przygotowanych zagłębień w ziemi.

 

Rysunki o różnych formatach zaludniają dość niesamowite, człekokształtne istoty o ptasich głowach. Z portretów patrzą twarze szczerzące zęby w fałszywym uśmiechu. Rysunek to domena charakterystycznej dla Piotra Biesa ironii.

Zwarte, grubawe bryły rzeźb to natomiast obszar refleksji obejmującej i ludzką kondycję, i sferę Sacrum. Sam twórca nie kryje swojego zaciekawienia „ciemną stroną życia”.

(asz)

 

Anna Szopińska 19.01.2024
Komentarze

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora. Redakcja nowytarg24.tv nie odpowiada za treść komentarzy internautów.

Zobacz również