Kamery live
prognoza pogody

Pasterze schodzą z hal. Redyk w Nowym Targu

10 października 2021 16:10
Wyciszenie Włącz dźwięk

Kończy się sezon pasterski na Podhalu. Juhasi i bacowie wraz z swoimi owcami wracają do własnych gospodarstw. Część z nich – na czele z Władysławem Klimowskim – przeszła przez Nowy Targ.

1200 owiec bacy Józefa Klimowskiego weszło dziś do miasta od strony wschodniej. Wracają one do swoich zagród z Czarnego w gminie Sękowa k. Gorlic.

Stado opuściło beskidzkie łąki trzy dni temu. Juhasi popędzili je przez Radocynę, Konieczną, granicą państwa do Regietowa, a potem Wysową do Ropek. Po noclegu redyk przeszedł przez Czertyżne, Banicę, Mochnaczkę, Halę Łabowską, Makowicę do Rytra, i dalej przez Przehybę do Krościenka i do Nowego Targu.

W ostatni etap drogi owce wyruszały z Maniów, jeszcze w porannej mgle. Kilka kilometrów przed miastem czoło redyku przemierza już paradnie ubrane, z muzyką. Przy końcu jadą zwykle w „półkoski”. Tak było i tym razem.   

 Z hal i pastwisk wraca teraz ok. 30 tysięcy podhalańskich owiec. Pasły się one w tatrzańskich dolinach, gdzie odbywa się wypas kulturowy, w pienińskich Jaworkach, w rejonie Gorlic i w Bieszczadach. Ponieważ te rejony nie odczuły suszy, stada miały trawy pod dostatkiem. Utrzymuje się też duży popyt na owcze produkty. Część owiec hodowcy wypasali nieopodal zagród, na polanach i przy lasach. Coraz częściej zdarza się, że ludzie kupują wiosną po kilka owiec w charakterze naturalnych kosiarek – zwłaszcza tam, gdzie spadki terenu uniemożliwiają koszenie mechaniczne.

W stolicy Podhala akurat redyk witali tylko niektórzy hodowcy, fotoreporterzy, grupka zaciekawionych mieszkańców i turystów.

Natomiast już w najbliższą sobotę, 16. października, się cały urok radości po zakończonym wypasie i góralskiej tradycji regionu roztoczy Szczawnicki Redyk – coroczne święto górali i owiec. W to wydarzenie angażuje się też Regionalny Związek Owiec i Kóz z siedzibą w Nowym Targu.

Stado Józefa Klimowskiego powędrowało do bacówki pod Działem, skąd hodowcy będą jutro odbierali swoje zwierzęta.

(asz)

 

 

Piotr Starmach 10.10.2021
Komentarze

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora. Redakcja nowytarg24.tv nie odpowiada za treść komentarzy internautów.

2 komentarze
Niepełnosprawny 20:28 29.12.2021

Ale za to koordynator projektu ma okrąglutkie 100 tyś miesięcznie . Jestem osobą, która przeszła kompleksową rehabilitację w tym roku w ośrodku w Grębiszewie koło Mińska Mazowieckiego. Jestem zawiedziony i oszukany w sprawie szkoleń. Miałem dwa kursy szkoleniowe. Jeden kurs na Asystenta Osób Niepełnosprawnych, drugi- Podstawy Języka Migowego PJM. W ostatnim dniu pobytu w ośrodku w Grębiszewie dopuszczono mnie do egzaminu z kursu Asystenta Osób Niepełnosprawnych. Do egzaminu z języka migowego MJN nie zostałem dopuszczony i nie dane mi było zdawania jakiegokolwiek testu czy egzaminu z tego języka. Po przeprowadzonym egzaminie na Asystenta Osób Niepełnosprawnych kazano mi opuścić ośrodek. Niby zdawałem egzamin na AON według szkolenia podczas kursu w ośrodku, ale dopiero w kwietniu 2021 roku okazało się, że egzamin dotyczył innego kursu, Opiekuna Osób Zależnych, o czym dowiedziałem się dopiero po otrzymaniu w kwietniu zaświadczenia z pewnej fundacji w formie certyfikatu. Zaświadczenia z kursów otrzymałem w kwietniu 2021 r. po wielu, wielu prośbach pisanych i telefonicznych. Egzamin zdawałem 22 lutego. Mój kolega.........., który również był w tym ośrodku, również nie otrzymał żadnej pomocy w uzyskaniu czy podjęciu pracy, tak jak i ja. To samo nasza koleżanka................czy.............. Każdy z nas na własną rękę szukał pracy, a uzyskane szkolenia w kompleksowej rehabilitacji nie przełożyły się na charakter znalezionej pracy. Wiele osób, mimo szkoleń w ośrodku podejmuje pracę w charakterze ochroniarza, sprzątaczki. Przykre to, ale taka jest rzeczywistość kompleksowej rehabilitacji.

Janina T. 18:08 10.10.2021

Witam .piknie to wyglada te owieczki ikozy lubie takie klimaty .Pozdrawiawm wszystkich bacow!

Zobacz również