nowytarg24.TVPORTAL INFORMACYJNY NOWOTARSKIEJ TELEWIZJI KABLOWEJ
Pogoda
Stan powietrza
Kurs walut
Kamery online
reklama

Podhalańskie Centrum Sportów Lodowych: „Najpierw uzgodniony plan, później projektowanie”

O ponad 6 miesięcy wydłużyła się procedura uchwalenia planu Nowy Targ 33 Zajezdnia, przełomowego dla rozwoju komunikacyjnego miasta, gdyż otwierającego perspektywę budowy obwodnicy dla ul. Ludźmierskiej. Powód? Odmowa uzgodnienia planu przez konserwatora zabytków. Teraz miasto boryka się z trudnościami w sprawnym procedowaniu zmiany planu Nowy Targ 22 Centrum, dotyczącej planowanej rozbudowy sieci ciepłowniczej w centrum miasta - niezwykle istotnej, gdyż związanej z realizacją strategii walki  ze smogiem. Z powodu dwukrotnej odmowy uzgodnienia planu, na ponad 13 miesięcy przystopowane zostały również przygotowania do budowy nowej hali widowiskowo-sportowej na terenie tzw. Podmieściska. Co istotne, konserwator wydał tu negatywną decyzję na przekór opinii samego ministra. "Póki co, nie można wydawać pieniędzy na dokumentację, żeby iść dalej z pracami projektowymi, jeżeli nie mamy uzgodnionego planu z konserwatorem. To byłoby niegospodarne" - mówi burmistrz Nowego Targu Grzegorz Watycha. Innego zdania są radni z Klubu Razem Nowy Targ.

Odmowa uzgodnienia przez konserwatora zabytków planu dotyczącego rejonu Podmieściska, gdzie miasto planuje wybudować halę widowiskowo-sportową, dla wielu pracowników magistratu była sporym zaskoczeniem. Nie jest to jednak jedyny plan zagospodarowania przestrzennego, którego ustalenie napotkało na trudności formalne, jakie pojawiły się ze strony Pawła Dziubana, kierownika nowotarskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie. Kiedy pytamy naczelnika Wydziału Rozwoju Urbanistyki UM, Wojciecha Watychę o to, jaka jest skala działań konserwatora, które czasem w nieco zaskakujący – nawet dla doświadczonych urzędników – sposób utrudniają procedowanie uchwalania planów, odpowiada: –„Oj, tego jest bardzo dużo.” Paweł Dziuban odpowiada natomiast, że tylko „wykonuje swoją pracę”.

-Ochrona krajobrazu kulturowego to jest zadanie podstawowe konserwatora zabytków. Ochrona osi widokowej, ekspozycji zabytków, czy form ochrony zabytków – mówi w odpowiedzi na pytanie o to, czy jego zdaniem decyzje, jakie podejmuje w przypadku Nowego Targu, nie hamują rozwoju miasta, również w zakresie istotnych i oczekiwanych społecznie inwestycji.

Przypomnijmy – w ubiegłym roku, odmowna decyzja konserwatora wstrzymała m.in. uzgodnienie planu Nowy Targ 33 Zajezdnia, przełomowego dla rozwoju komunikacyjnego miasta, gdyż otwierającego perspektywę budowy obwodnicy dla Ludźmierskiej. Procedura wydłużyła się niepotrzebnie aż o 6 miesięcy.

 – Na ponad pół roku procedura została wstrzymana z powodu braku uzgodnienia ze strony naszego konserwatora zabytków. Minister uchylił jego postanowienie, które odmawiało uzgodnienia planu – przypominał naczelnik Wojciech Watycha – Potem ten plan konserwator uzgodnił, ale pół roku zostało zmarnowane -mówił. –Wydawałoby się, że temat prosty jak patyk, żadnego zabytku nie ma, nic, ale okazało się, że nawet z tak banalnym tematem pan konserwator nie odpuści. 

-Z zajezdnią nie chodziło o obwodnicę, absolutnie. Chodziło o zagospodarowanie terenów po dawnej bazie PKS-u. Taki plan pamiętam, innego nie – komentuje Paweł Dziuban. 

Teraz miasto ma problemy z uzgodnieniem przez konserwatora planu Nowy Targ 22 Centrum, który dotyczy m.in. planowanej rozbudowy sieci ciepłowniczej w centrum miasta – niezwykle istotnej, bo związanej ze strategią walki ze smogiem, która powinna być traktowana priorytetowo, a procedury z nią związane – przebiegać jak najsprawniej.

-Tam też uzgadniałem wszystko, co trzeba, tylko inwestor, czyli miasto, musi spełnić określone warunki, czyli nadzór archeologiczny ze względu na objęcie strefy ochrony konserwatorskiej – mówi Dziuban.

-Konserwator zabytków nie pozwala nam, żeby o nim nie myśleć, chce, żeby wszyscy o nim myśleli -komentuje sytuację burmistrz Grzegorz Watycha Mogę pocieszać się tym – choć marne to pocieszenie – że tak samo jest  w Szaflarach, Szczawnicy, Czarnym Dunajcu, nie wspominając o gminie Łapsze Niżne. Chce rozszerzyć tereny, na których może decydować o inwestycjach, o uzgodnieniach. Przepisy są takie, że jest bardzo uznaniowy. Jeśli chodzi o halę widowiskowo-sportową, uznał nam najpierw 8, teraz 15 metrów, więc to pokazuje, że tu nie ma jakichś przepisów regulujących te sprawy, tylko jest właśnie duża uznaniowość. Rozszerzając strefy ochrony konserwatorskiej, nadzoru archeologicznego, po prostu rozszerza krąg właścicieli nieruchomości, inwestorów, którzy – jeśli będą chcieli w terenie coś robić – będą musieli chodzić do niego. Ciekawe czy uzgodni remont średnich skoczni w Zakopanem – zastanawia się burmistrz, jednocześnie wskazując na to, że konserwator wykazuje jego zdaniem indolencję w głośnym medialnie temacie reklam przy „zakopiance”, mocno zaburzających górski krajobraz. 

Hala widowiskowo-sportowa – ponownie z negatywną opinią konserwatora zabytków

Wystosowane przez miasto, już po raz drugi, odwołanie od negatywnej opinii konserwatora dla planu dotyczącego rejonu Podmieściska, wydanej pomimo uchylenia pierwszej odmowy przez resort kultury, oczekuje w ministerstwie na ponowne rozpatrzenie. Zapytany, czy decyzja organu nadrzędnego – czyli Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – nie weryfikuje w jakimś stopniu jego oceny, Paweł Dziuban odpowiada:

-Weryfikuje, biorę to pod uwagę. Mam opinię Narodowego Instytutu Dziedzictwa, która jasno stwierdza, że do oceny właściwości oddziaływania tego obiektu 30 metrowej wysokości na przestrzeń kulturową, jest niezbędne przygotowanie pełnej analizy krajobrazowo-widokowej i to jest problem, że tej analizy nie ma. A ja uważam, że ten obiekt będzie oddziaływał. Niech Pani ma świadomość, że ma tam powstać obiekt o takie wysokości, jakiej nawet największe bloki w mieście nie mają – mówi.

Burmistrz Nowego Targu Grzegorz Watycha jest przekonany o słuszności lokalizacji tej dużej inwestycji właśnie w tym miejscu. Rozbudowę tego rejonu Nowego Targu określa jako „naturalny proces”. 

-Jak miasto ma się rozwijać, pozyskiwać inwestorów, którzy by coś chcieli budować? Wszyscy będą budować parterowe domki góralskie? – pyta nieco ironicznie pan burmistrz – Miasto musi się rozwijać. Teren tzw. Podmieściska jest kolejnym obszarem, który musi podlegać zabudowie, zresztą z drugiej strony, między Al. Tysiąclecia a Waksmundzką już wybudowały się nowe domki i teren jest też przeznaczony pod zabudowę. Bo miasto się rozrasta. Teren jest bardzo fajny, bo jest blisko centrum. My budujemy kanalizację na Marfianą Górę, w terenach trudno dostępnych, a tu blisko głównego kolektora, blisko centrum terenów nie zabudowujemy. To jest pewien naturalny proces rozrastania się miasta. Inaczej musielibyśmy zamknąć Nowy Targ w obecnych granicach i powiedzieć „jeżeli chcecie budować to tylko na zasadzie zagęszczania obecnej zabudowy”. Widać jak gminy rozbudowują się na Podhalu. Między Szaflarami a Białym Dunajcem praktycznie nie ma już granic, rozbudowa postępuje i odbywa się wzdłuż drogi. 

Temat budowy hali widowiskowo-sportowej został niedawno wywołany przez grupę radnych z klubu Razem Nowy Targ, którzy jeszcze podczas grudniowej Komisji Sportu, Promocji i Turystyki poprosili o regularne informowanie o sprawach związanych z realizacją inwestycji. Radni wystosowali szereg zapytań, a otrzymane odpowiedzi na nie, w publikacji na Facebooku określili jako „nie napawające optymizmem”. Pytali o to, czy Gmina Miasto Nowy Targ posiada prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane w zakresie niezbędnym do realizacji zamierzenia inwestycyjnego; czy wystąpiła do zarządcy drogi  z wnioskiem o wydanie warunków na budowę zjazdu publicznego, bądź budowę skrzyżowania; czy wystąpiła do zarządców infrastruktury technicznej z wnioskiem o wydanie warunków budowy sieci energetycznej, wodociągowo – kanalizacyjnej, gazowej i teletechnicznej, niezbędnych do funkcjonowania obiektu; czy posiada dokumentację z badania podłoża gruntowego, bądź zleciła wykonanie stosownej dokumentacji oraz czy powstał harmonogram realizacji inwestycji. 

-Póki co, nie można wydawać pieniędzy na dokumentacje, mapy i koncepcje, żeby iść dalej z pracami projektowymi, jeżeli nie mamy uzgodnionego planu z konserwatorem, bo zaraz mi ktoś  wytknie niegospodarność – tłumaczy burmistrz Grzegorz WatychaMamy pewne rozpoznanie terenu, tam kiedyś były wiercone studnie głębinowe, to podłoże jest przewidywalne. Na mapach, które mamy, nie było do tej pory żadnych wskazań, że tam jest teren jakiś geologicznie trudny. Do planu zagospodarowania przestrzennego szczegółowych badań się nie wykonuje. Jeśli będziemy na etapie projektu, projektant będzie musiał takie badania wykonać, żeby wiedzieć jak posadowić ten obiekt. Radni chcieliby, żebym ja się przedstawiał z jakimiś dokumentacjami, badaniami itd. Można by zapytać, czy obecnie istniejąca hala istnieje na gruncie zbadanym geologicznie? Prawdopodobnie takich badań nie ma i nikt ich nigdy nie robił.

Innego zdania jest czwórka radnych zrzeszonych w klubie Razem Nowy Targ (Agata Michalska, Szymon Fatla, Bartłomiej Garbacz i Michał Glonek).

-Inwestycja o planowanej skali wymaga długotrwałych przygotowań i kompletacji pozwoleń, warunków i innych dokumentów. Nie są to jeszcze czynności projektowe, dla których niezbędne jest uprzednie uchwalenie planu miejscowego – mówią radni z klubu Razem Nowy TargCzynności, o które pytaliśmy mogą być realizowane równolegle do czynności uchwalania planu. Ułożenie w harmonogramie opisanych wyżej czynności szeregowo znacząco wydłuży etap przygotowania do inwestycji i może spowodować utratę środków zewnętrznych. Realizacja inwestycji obejmującej budowę hali sportowo – widowiskowej wraz z parkingami i pozostałą infrastrukturą sportową jest przedsięwzięciem na bardzo dużą skalę. Naszym zdaniem, wymaga to podjęcia szeregu czynności poprzedzających etap projektowania, które potwierdzą przydatność terenu do zlokalizowania obiektu o planowanej skali. Pytania jakie zostały zadane podczas posiedzenia Komisji Sportu, Turystyki i Promocji miały zobrazować poziom przygotowania inwestycyjnego. 

Radni klubu Razem Nowy Targ twierdzą, że zakres dokumentów, o które pytali, generuje znikome koszty dla budżetu Miasta.

-Głównym kosztem będą badania geotechniczne, jednak jest to obligatoryjny element późniejszej dokumentacji projektowej. Należy jednak zauważyć, że w przypadku, gdy badania geotechniczne potwierdzą występowanie niekorzystnych warunków do posadowienia tak dużego obiektu – np. wysoki poziom wód gruntowych, lub przewarstwienia gruntów słabonośnych, wówczas wynik badania będzie elementem niezbędnym do planowania budżetu uwzględniającego bądź posadowienie pośrednie bądź inne rozwiązanie inżynierskie. Po wykonaniu badań geotechnicznych, które potwierdzą przydatność inwestycyjną terenu, kolejnym fundamentalnym elementem jest prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Brak własności wystarczającej rezerwy terenu może pozbawić Miasto szans na realizację tego obiektu. Kolejnymi z elementów są warunki zarządców sieci niezbędnych do funkcjonowania obiektu – teren ten jest uzbrojony w znikomym stopniu, a wszelka budowa sieci będzie wymagała kolejnych zgód właścicielskich oraz pozwoleń. Mając powyższe na uwadze niezbędne będzie uwzględnienie dodatkowego czasu w harmonogramie inwestycji. 

W facebookowym wpisie  klubu Razem Nowy Targ z dn. 1 lutego br. widnieje również informacja mówiąca o tym, że „Miasto nie posiada odpowiedniej powierzchni gruntów pod planowaną inwestycję”. 

-Nieprawdą jest informacja która pojawiła się w mediach, a rozpowszechniona jest przez radnych z klubu Razem Nowy Targ, że miasto nie ma potrzebnego areału pod inwestycję. Z pisma burmistrza to na pewno nie wynika, nie wiem skąd mają te informacje – komentuje Przewodniczący Rady Miasta Grzegorz Luberda, wyraźnie określając też kolejność procedowania – Najpierw uzgodniony plan, później projektowanie.

W opublikowanym tamże skanie pisma burmistrza czytamy: „Teren przeznaczony w projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Nowy Targ 16-30 pod zabudowę usługową obejmuje powierzchnię 6,4 ha, a pod parkingi 3,5 ha. Gmina Miasto Nowy Targ posiada tereny o pow. 2,4 ha przeznaczone pod zabudowę usługową oraz 0,7 ha przeznaczone pod parkingi”. 

Nowa hala widowiskowo-sportowa – minister daje zielone światło

-Opozycja wyciągnęła to, że miasto nie ma terenu, ale to nie jest prawda – mówi burmistrz Grzegorz Watycha  Chodzi o to, że w projekcie planu zagospodarowania przestrzennego został przewidziany większy obszar, żeby wszystko, co na nim powstanie, było związane funkcjonalnie z dominującym obiektem, czyli halą sportową. Tam jest zapis dotyczący całego obszaru, tj. że obszar miejscowego planu obejmuje działki miejskie i prywatne, natomiast nie jest to tożsame z tym, że cały ten teren pójdzie pod tę halę już i jest potrzebny – tłumaczy burmistrz. 

Chodzi o to, aby tereny prywatne objąć takim samym przeznaczeniem planu, tj. żeby inwestycje powstałe w otoczeniu – nawet jeśli będą prywatne – były funkcjonalnie jednolite i również związane ze sportem, a nie np. z zabudową mieszkaniową, czy zakładami produkcyjnymi. 

-Żeby nie doszło do takiej kolizji, jaka jest teraz w Krakowie, gdzie wybudowano Tauron Arenę i już zaczęła się krytyka, że wokół tego obiektu, powstaje zabudowa pod bloki. I za chwilę coś, co kosztowało grube miliony, miało być jakąś dominantą w otoczeniu zostanie zabudowane blokami mieszkalnymi. Tylko czekać aż zacznie się problem, że ludzie, którzy wprowadzą się do tych bloków, zaczną narzekać na ruch i hałas w czasie imprez – wyjaśnia burmistrz Watycha –  Dlatego obszar w projekcie planu jest szerszy niż to, co będzie w przyszłości zabudowane halą sportową. Jako miasto, chcielibyśmy jeszcze dokupić tam trochę terenu. Regulując przeznaczenie terenu, w jakiś sposób mówimy też właścicielom, że jest to funkcja usług sportowych, publiczna, że nie ma co tam trzymać dla wnuków tego pola. Natomiast utknęliśmy na nieuregulowanym stanie prawnym kolejnej działki, bo pewnie byśmy się posuwali dalej z tym wykupem w kierunku skarpy.

Zdaniem  burmistrza, jednym z istotnych atutów lokalizacji inwestycji właśnie w tym terenie jest również położenie bezpośrednio przy drodze w kierunku Białki, którędy w sezonie przejeżdżają setki turystów. 

-W sytuacji, gdy GDDKiA mówi, że na razie nie będzie budować tego łącznika z węzła południe koło Castoramy, przez lotnisko w kierunku drogi na Gronków, to cały ruch Białka, Bukowina, Szczawnica będzie się odbywał tędy. To jest też ważne z punktu widzenia promocyjnego. Chcemy ten obiekt budować pod kątem imprez i wydarzeń sportowych, kulturalnych, widowiskowych, estradowych, żeby właśnie tu przyjeżdżali goście, którzy spędzają czas w Bukownie, Białce i będą mieli np. dość jeżdżenia na nartach, żeby na mecz, koncert, czy widowisko przyjechali własnie tu do nas. Ten obiekt będzie dobrze wkomponowywał się w otoczenie. 

Budowa Podhalańskiego Centrum Sportów Lodowych posiada status inwestycji o szczególnym znaczeniu dla polskiego sportu, wpisanej do planu wieloletniego Ministerstwa Sportu i Turystyki jako jedno z 31 zadań w skali całego kraju.  Posiadana powierzchnia gruntów jest wystarczająca dla realizacji inwestycji,  a w zakresie uzgodnień miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, miasto spotkało się z przychylnością resortu kultury i dziedzictwa narodowego. Brak uzgodnienia tegoż planu przez wojewódzkiego konserwatora zabytków jest w tym momencie jedyną przeszkodą, która od ponad roku uniemożliwia rozpoczęcie etapu projektowania inwestycji.

/os

15 2

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

1 komentarzy

swój

Luty 12, 2019, o 11:42:37

jaka obwodnica Ludźmierskiej? Przecież tuż obok(przy betoniarni Żanex ) budują zakopiankę. Myślę, że komuś nie wypalił biznes z jarmarkiem i chce się pozbyć gruntów ( najlepiej płacą przecież swoi w urzędzie)

© 2016 Nowotarska Telewizja Kablowa. ul. Józefczaka 1, 34-400 Nowy Targ
projekt i wykonanie: Scepter Agencja interaktywna