Nowe wrakowisko w Nowym Targu? Jeden z samochodów nie ma koła ani silnika
Porzucone samochody od dłuższego czasu zajmują miejsca parkingowe przy ul. Podtatrzańskiej w Nowym Targu. Wedle relacji mieszkańców osiedla, ich właściciel nie reaguje na prośby usunięcia wraków.

Problem rozrastającego się wrakowiska przy ul. Podtatrzańskiej znany jest mieszkańcom tamtejszego osiedla od miesięcy. Jeden z nich na przełomie maja i czerwca zaalarmował redakcję Nowytarg24.tv, prosząc o nagłośnienie całej sprawy. Wedle relacji mężczyzny, najstarsze wraki stoją tam od kilku lat.
Rzeczywiście, po przybyciu przez nas na miejsce, okazało się, że część z miejsc postojowych zajętych jest przez stare, wyeksploatowane pojazdy. Co najmniej dwa z nich były w fatalnym stanie technicznym. Kilka kolejnych nosiły wyraźne ślady długotrwałego postoju.

– Jestem nowotarżaninem od dziada pradziada, prawie 40 lat. Cieszę się, jak widzę, że miasto się rozwija, że jest coraz więcej drzew, klombów, że ktoś się stara, żeby było ładnie. Ale jednocześnie widzę takie porzucone samochody. Nieraz stoją rok, dwa albo trzy lata na różnych osiedlach – opowiada mieszkaniec osiedla, prosząc o anonimowość.
Wedle relacji mężczyzny, wraki cyklicznie pojawiają się w kilku miejscach. Właściciel pojazdów ustawia je na parkingach należących do miasta.
– Na Polanie Szaflarskiej, między ulicą Podhalańską a osiedlem, jest parking odnowiony dwa lata temu. Najpierw stało tam jedno czarne BMW, potem doszło druge, trzecie, później Seat. Obecnie jest tam chyba sześć porzuconych samochodów. Ewidentnie ktoś upatrzył sobie to miejsce. Widziałem nawet, jak ktoś podjechał lawetą i przywiózł kolejne auta. Potem jedno zabrał. Pomyślałem sobie: No dobrze, coś się ruszyło, ale wygląda na to, że po prostu zrobili sobie tam składowisko – mówi nowotarżanin.
I żali się: – Niestety, pomimo moich licznych interwencji nikt nie reaguje. A przecież jeden z tych samochodów jest już w tragicznym stanie, nie ma koła ani silnika. To wygląda dramatycznie.

Przy ul. Podtatrzańskiej mieszkańcy mają do dyspozycji około 40 miejsc parkingowych. W święta pula ta często się wyczerpuje. Niewykluczone, że nie byłoby tego problemu, gdyby nie dodatkowe, nieużywane przez nikogo pojazdy. Ich właściciel nic sobie jednak z tego nie robi.
– Kiedyś zauważyłem młodego chłopaka otwierającego drzwi jednego z BMW. Zapytałem go, czy wie, kto jest właścicielem tych samochodów. Powiedział, że to jego auta. Zaczął mi pokazywać kolejne wraki, wręcz chwaląc się nimi – opowiada nam mężczyzna. – Zapytałem go wtedy, czy uważa, że to miejsce wygląda jak złomowisko. Trochę się skonfundował. Powiedziałem mu, że dobrze byłoby zabrać stąd te samochody, a on odpowiedział: „Niech pan się martwi o swój samochód”. Nie dość, że ktoś robi tu składowisko wraków, to jeszcze będzie groził ludziom.
Zgodnie z przepisami, sam fakt długotrwałego postoju pojazdu nie daje służbom możliwości jego usunięcia. Zgodnie z art. 50a ustawy Prawo o ruchu drogowym usunięcie wraku jest możliwe wówczas, gdy m.in. nie posiada tablic rejestracyjnych lub jego stan wskazuje na to, że nie jest używany. Każda sprawa oceniana jest indywidualnie przez właściwy organ.

Mieszkaniec osiedla twierdzi, że w kwestii rozrastającego się wrakowiska interweniował w miejscowym magistracie. Bez skutku.
– Zadzwoniłem do jednego z radnych z Nowego Targu i zapytałem, czy da się coś zrobić. Powiedział mi, że w Polsce praktycznie nie ma przepisów zabraniających zostawiania samochodów na parkingach publicznych. Dopiero jeśli auto zagraża środowisku, jest wyciek lub wybite szyby, to wówczas służby mogą interweniować – opowiada mężczyzna.
Zwróciliśmy się z pytaniami w tej sprawie do Urzędu Miasta. Pracownicy magistratu poinformowali nas, że parking przy ul. Podtatrzańskiej 76 należy do miasta i kilka lat wcześniej został wyremontowany ze środków miejskich. Usłyszeliśmy również, że w połowie czerwca urząd zgłosił policji potrzebę odholowania dwóch samochodów marki BMW stojących na tym parkingu. Obecnie urzędnicy oczekują na dalszy bieg sprawy.
Co ciekawe, gdy skontaktowaliśmy się z Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu, funkcjonariusze stwierdzili, że nie otrzymali takiego zgłoszenia. Nie wykluczyli jednak, że dokument jest jeszcze przekazywany między poszczególnymi wydziałami i wkrótce dotrze do nich.
Co z wrakami? Funkcjonariusze twierdzą, że po otrzymaniu stosownego wniosku funkcjonariusze mają 30 dni na jego rozpatrzenie. Jeżeli pojazdy spełnią warunki określone w przepisach, zostaną odholowane.

– Tu chodzi też o wizerunek miasta. Chcemy przecież, żeby Nowy Targ przyciągał turystów. Jakiś czas temu był tutaj znany youtuber, Książulo. Pokazywał różne miejsca i trafił też na zaniedbany rejon miasta. Obejrzały to dwa miliony ludzi. Ktoś, kto nigdy nie był w Nowym Targu, może sobie pomyśleć, że całe miasto tak wygląda – skarży się nasz rozmówca.
I dodaje: – Nie chcę, żeby takie materiały robiły miastu złą reklamę, bo mamy tutaj wiele pięknych miejsc. Ale ludzie szukają sensacji i będą pokazywać właśnie takie rzeczy. Dla mnie problem nie dotyczy tylko Polany Szaflarskiej. Chodzi o całe miasto. Powinny być konkretne rozwiązania prawne: jeśli samochód stoi za długo i jest wrakiem, to się go zabiera. Tym bardziej, że samochodów jest coraz więcej, ludzie nie mają gdzie parkować. Potem ktoś musi zostawiać auto 300 metrów od domu albo parkować po chodnikach, bo miejsca zajmują wraki.
Mężczyzna ma również pomysł na rozwiązanie problemu. Jego zdaniem przy parkingu powinna stanąć tablica informująca o zasadach postoju, podobna do tej, która znajduje się na sąsiednim terenie należącym do spółdzielni. Uważa też, że miasto powinno wypracować systemowe rozwiązania, wzorując się na innych samorządach, gdzie nieprawidłowo zaparkowane pojazdy są szybko usuwane.
/Fot: Andrzej Lach/
Komentarze