Po ulewie mieszkańcy liczą straty. Najtrudniejsza sytuacja w Białym Dunajcu i Poroninie
Kilkadziesiąt minut intensywnego deszczu wystarczyło, by część ulic w Białym Dunajcu i Poroninie znalazła się pod wodą. W poniedziałkowe popołudnie nad Podhalem przeszła gwałtowna ulewa, która doprowadziła do licznych podtopień posesji, piwnic i budynków gospodarczych. Najwięcej problemów odnotowano w gminach Biały Dunajec i Poronin.

fot. OSP Kościelisko
Miejscami woda spływała ulicami niczym potok. Zalane zostały drogi, prywatne posesje oraz pola uprawne. Strażacy interweniowali przy wypompowywaniu wody z budynków i zabezpieczaniu zagrożonych miejsc. W wielu lokalizacjach konieczne było także usuwanie naniesionego przez wodę błota, kamieni i gałęzi.
Najtrudniejsza sytuacja panowała w Białym Dunajcu. Tam mieszkańcy jeszcze dzień po nawałnicy porządkowali swoje posesje i szacowali straty. Woda dostała się do części budynków mieszkalnych oraz gospodarczych. Uszkodzeniu uległy również niektóre ogrodzenia i przydomowa infrastruktura.
Skutki ulewy widoczne były także w Poroninie. Lokalnie zalane zostały drogi oraz niżej położone tereny. W wielu miejscach na jezdniach zalegało błoto i kamienie naniesione przez spływającą z gór wodę.
Synoptycy już wcześniej ostrzegali przed możliwością wystąpienia gwałtownych burz. Prognozy dla Podhala przewidywały intensywne opady deszczu, które lokalnie mogły prowadzić do podtopień i utrudnień komunikacyjnych.
Według komunikatów służb sytuacja jest obecnie opanowana, jednak mieszkańcy nadal usuwają skutki nawałnicy. Władze apelują o zachowanie ostrożności podczas kolejnych dni, ponieważ przy wysokim poziomie wilgoci w gruncie nawet krótkotrwałe, intensywne opady mogą ponownie powodować lokalne podtopienia.
Komentarze