Kamery live
prognoza pogody

“Szarotki” coraz dalej od finału

8 marca 2017 22:16

Mimo dużo lepszej postawy hokeiści TatrySki Podhala Nowy Targ po raz drugi ulegli w półfinałowej rywalizacji drużynie Comarch Cracovii. Po zaciętym spotkaniu „Szarotki” przegrały 3:4 i znalazły się w trudnej sytuacji w walce o finał.  

 

Podhale wyciągnęło wnioski z pierwszego spotkania i zdecydowanie poprawiło się w defensywie, mając ogromne wsparcie w dużo lepiej –   niż dzień wcześniej – spisującym się w jego bramce Marisem Jucersem. 

Podobnie jak wczoraj, także i tym spotkaniu „worek” z bramkami szybko się rozwiązał. Już w 88 sekundzie prowadzenie Cracovii dał Lukas Zib. Podhale szybko jednak zdołało odpowiedzieć.  W 6 min wyrównał Kasper Bryniczka, wykorzystując świetne dogranie zza bramki od Jarkko Hattunena. W kolejnych fragmentach pierwszej tercji przeważała – momentami bardzo wyraźnie – Cracovia, ale jej zawodnicy sposobu na pokonanie Jucersa już w tej części gry nie znaleźli. 

Druga tercja to seria kar z obu stron. Niewiele było w niej gry „pięciu na pięciu”.  Oba zespoły wykorzystały jednak tylko po jednym okresie gry w liczebnej przewadze. Najpierw w 27 min –  kiedy na ławce kar siedziało dwóch graczy Podhala – Jucersa mocnym strzałem spod niebieskiej linii pokonał Maciej Urbanowicz. W 29 min – kiedy to nowotarżanie mieli na lodzie jednego zawodnika więcej – w podobny sposób do bramki Cracovii trafił Białorusin Aleksandr Radziński. 

Tercje trzecią Podhale rozpoczęło także z przewagą jednego zawodnika i bliskie było objęcia prowadzenia. Po strzale Bryniczki krążek trafił jednak w słupek bramki Cracovii. Ta sytuacja błyskawicznie zemściła się na „Szarotkach”.  W 43 min  fatalny w skutkach błąd przytrafił sie Hattunenowi, który stracił krążek we własnej tercji na rzecz Petra Sinagla, ten podał do stojącego samotnie przed bramką Podhala Damiana Kapicy, który z pokonaniem Jucersa nie miał większych problemów. Niespełna dwie minuty później gospodarze po uderzeniu z dystansu Petra Navojovskiego podwyższyli prowadzenie na 4:2. Minęło jednak 17 sekund i „Szarotki” złapały kontakt po tym jak sprytem pod bramką Cracovii wykazał się Oskar Jaśkiewicz. W kolejnych minutach nowotarżanie szukali wyrównującego trafienia, ale niewiele mogli zdziałać przeciwko dobrze zorganizowanym w defensywie gospodarzom i w efekcie wynik tego meczu już nie uległ zmianie. 

Dużo lepszy mecz w naszym wykonaniu. Nawiązaliśmy walkę. Mecz szybki, twardy. W drugiej tercji sporo kar, które sprawiły, iż traciliśmy siły. Fatalny początek trzeciej tercji. Trafiamy w słupek i… Nie dasz, dostaniesz. Goniliśmy wynik, ale się nie udało – powiedział Marek Rączka.

Teraz rywalizacja przenosi się do Nowego Targu. Mecze w sobotę i w niedzielę. 

Comarch Cracovia – TatrySki Podhale 4:3 (1:1, 1:1, 2:1)

Bramki: 1:0 Zib (McPershon, Dąbkowski) 2, 1:1  Bryniczka (Różański, Hattunen) 6, 2:1 Urbanowicz (Słaboń, Drzewiecki) 27, 2:2 Radziński (Hattunen, Różański), 3:2 Damian Kapica (Dziubiński, Sinagl) 43, 4:2 Navojovski (Damian Kapica) 45, 4:3 Jaśkiewicz (Zapała) 45. Sędziowali: Paweł Breske i Tomasz Radzik.  

Cracovia: Radziszewski – Novojovsky, Rompkowski, Sinagl, Dziubiński, Damian Kapica – Wajda, Kruczek, Urbanowicz, Słaboń, Drzewiecki – Dąbkowski, Zib, Sykora, McPherson, Domogała – Dutka, Noworyta, Kisielewski, Chovan, Paczkowski. 

Podhale: Jucers – Jaśkiewicz, Haverinen, Jokila, Zapała, Iossafov – Radziński, Tomasik, Hattunen, Bryniczka, Różański – Łabuz, Sulka, M. Michalski, Neupauer, Wielkiewicz – K. Kapica, Wojdyła, P. Michalski, Siuty, Svitac.

 

NT24TV 08.03.2017
Komentarze

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora. Redakcja nowytarg24.tv nie odpowiada za treść komentarzy internautów.

Zobacz również