Kamery live
prognoza pogody

Strajk nauczycielski zakończy się już po świętach?

15 kwietnia 2019 19:28
Wyciszenie Włącz dźwięk

Strajk na czas egzaminów ósmoklasistów został zawieszony, a jeżeli związkowcy nie dogadają się z rządem akcja protestacyjna wróci po świętach – tak twierdzi prezes nowotarskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego Romualda Prośniak. Tymczasem nastroje wśród strajkujących są złe, dochodzi do kłótni między samymi nauczycielami i – co więcej – coraz więcej osób wycofuje się z akcji protestacyjnej.

Dziś rozpoczęły się pierwsze – od momentu wprowadzenia gimnazjów w 1999 roku – egzaminy ósmoklasistów. Na terenie Nowego Targu jak i całego Podhala odbywają się one na razie bez przeszkód, a akcja protestacyjna nauczycieli w 26 szkołach zrzeszonych w nowotarskim oddziale Związku Nauczycielstwa Polskiego została na czas egzaminów zawieszona. W dwudziestu innych placówek oświatowych został wprowadzony strajk rotacyjny. Na wprowadzenie takiej formy protestu mogły sobie pozwolić szkoły z większą kadrą pracowników lub mniejszą liczbą grup uczniowskich.

  – Ci nauczyciele, którzy nie są zatrudnieni przy egzaminach, strajkują nadal. Natomiast w większości szkół podstawowych strajk został zawieszony, żeby uczniom nie przeszkadzać i aby dzieci mogły w spokoju przystąpić do egzaminu – tłumaczy Romualda Prośniak, prezes nowotarskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Strajk na czas Świąt Wielkanocnych ma zostać zawieszony. To oznacza, że w większości nowotarskich szkół akcja protestacyjna ma rozpocząć się na nowo w następny wtorek (23.04.) – chyba, że do tego czasu uda się dojść związkowcom do porozumienia z rządem. Wówczas, rzecz jasna, strajk zostanie zakończony.

 – Po świętach wrócimy z nową siłą, nowym zapałem, z nową determinacją w walce o przyszłość naszego zawodu – zapowiada Prośniak.

Tymczasem atmosfera wśród strajkujących nie należy do najlepszych. Według naszych informacji tylko w ostatnich dniach z akcji protestacyjnej wycofało się co najmniej kilkanaście osób pracujących na terenie Nowego Targu. Powodem okazuje się brak wynagrodzenia za dni, w których nauczyciele odstąpili od wykonywania pracy. Grupę strajkujących pomniejszyła również ta część belfrów, którzy swój protest wyrazili przechodząc na tzw. L4. Jeszcze inni pokładają nadzieję w samorządach. W niektórych nowotarskich szkołach ponadgimnazjalnych panuje silne przeświadczenie, że Starostwo Powiatowe w Nowym Targu wypłaci im rekompensatę za dni protestów.

 – Nie ma takiej decyzji ani nie podejmowaliśmy w ogóle dyskusji na ten temat – ucina krótko Bogusław Waksmundzki, wicestarosta nowotarski.

Coraz bardziej odczuwalne jest również napięcie pomiędzy nauczycielami strajkującymi a tymi, którzy nie wzięli udział w proteście. Zdarza się, że dochodzi nawet do kłótni pomiędzy zwaśnionymi grupami.

 – Trudno będzie wrócić do tego, co było przed strajkiem, bo nawet jeśli grono jest ze sobą w miarę zintegrowane, to jednak różnice polityczne bardzo oddziałują na nastawienie wobec siebie – mówi nam nie chcąca ujawniać swojego imienia nauczycielka nowotarskiego liceum.

Jeżeli minorowe nastroje i wrogość wśród nauczycieli będą się utrzymywać, wówczas może się zdarzyć, że nauczyciele do pracy przyjdą już po Świętach Wielkanocnych, kładąc zarazem kres akcji protestacyjnej na terenie Nowego Targu.

/ps/

redakcja 15.04.2019
Komentarze

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora. Redakcja nowytarg24.tv nie odpowiada za treść komentarzy internautów.

Zobacz również