Kamery live
prognoza pogody

Piknik Jeździecki – emocje wyścigów, urok pokazów, tłum widzów

8 sierpnia 2022 08:52

NOWY TARG. Gdy tydzień wcześniej w obfitym deszczu rozmiękła murawa lotniska, Piknik Jeździecki mogło uratować tylko przesuniecie na kolejną niedzielę. W idealnych już warunkach pogodowych tegoroczna edycja efektownej imprezy przyniosła miłośnikom koni kilka godzin emocji, atrakcji i zachwytu.

Piknik Jeździecki – emocje wyścigów, urok pokazów, tłum widzów

Z powodu zmiany daty nie mógł już przybyć do Nowego Targu zawsze przyjmowany z entuzjazmem i podziwem szwadron ułanów. Brakło też wyrazistej osobowości ludowego polityka Jacka Soski oraz zakładów bukmacherskich. Program Pikniku uzupełniły natomiast urokliwe pokazy tresury koni. W rolę konferansjera musiał wejść organizator Pikniku – dr wet. Maciej Baraniak.

Gości z dalsza, których przyciągnął Piknik Jeździecki, mogły oszołomić sceneria imprezy i intensywność wszystkiego, co działo się na lotnisku: samoloty i szybowce lądujące co kilka minut, grupy ćwiczących spadochroniarzy i kolorowe czasze w powietrzu.

Pierwszą część imprezy organizowanej przez Urząd Miasta i Stowarzyszenie Jeździeckie PRO NATI, wypełnił konkurs z nagrodami dla najmłodszych, którzy już złapali hippicznego bakcyla. Mikiego – konika polskiego płowej maści, dosiadało kilkanaścioro dzieci, z dwoma chłopięcymi rodzynkami. Pod okiem czujnych instruktorek pokonywali oni 14 przeszkód, wykonując przy tym różne zadania zręcznościowe. W tym czasie gęstniał tłum przybywających na lotnisko. Całe rodziny, grupy przyjaciół i pojedynczy widzowie lokowali się wzdłuż barierek, także w gastronomicznym namiocie. Dla dzieciaków był dmuchany zamek, stoiska z balonami – lodami. Zabawki z końskimi motywami szły jak woda.

Prawdziwe emocje przyniosły jednak dopiero wyścigi na dystansach 700 i 1400 metrów: Gonitwa o Puchar Prezesa Aeroklubu Nowy Targ i Wielka Gonitwa Nowotarska o Puchar Burmistrza z udziałem koni 4-letnich i starszych, także Gonitwa Kłusaków Francuskich o Puchar Podhalańskiego Stowarzyszenia Jeździeckiego. W trzech rundach tej ostatniej konkurencji triumfowali utytułowani zawodnicy: Władysław Pandel i utalentowana, pełna werwy młoda góralka – Jessica Michalczewska z Zębu.

Moment wręczania pucharów i przypinania flo był minutą, w której duma z ukończenia biegu i wyniku wyraźnie udzielała się i koniom.  Tym bardziej, że i one dostawały swoje konsumpcyjne nagrody. 

Zachwyt wzbudziły natomiast pokazy tresury koni w wykonaniu Anny Szewczyk – właścicielki stajni „Konie w Tatrach”, do muzyki z filmów „Różowa pantera”, „Piraci z Karaibów” oraz do melodii z kultowego „Brzmienia ciszy”. Publiczność zdumiewała się, obserwując efekty niebywałej więzi pięknej amazonki w stylowej kreacji ze zwierzęciem, które reaguje na każdy gest i polecenie, imponuje wyszkoleniem i gracją, zdaje się czytać wzrokiem myśli człowieka. Aragona – czterokopytne cudo, gniadosza z białą strzałką na łbie, miłośniczka koni, ratująca życie zwierząt przeznaczonych na rzeź, opiekunka kucyka Louisa, pierwszego w Polsce konia z protezą – nabyła 9 lat temu w Holandii. Odtąd Aragon stał się jej przyjacielem na całe życie i razem dokonują rzeczy fascynujących.

Cierpliwość, a nawet ochota, z jaką dwa biorące udział w pokazach konie znosiły potem dziecięce czułości i pozowały do zdjęć – mogły być tylko przejawem wzajemnej sympatii do ludzi.

Niestety, sympatyczną atmosferę Pikniku, już pod koniec zawodów, podczas finałowej gonitwy na 1.400 metrów, zmącił nieszczęśliwy wypadek. Jedna z uczestniczek zaczęła zsuwać się z siodła i upadła na ziemię, doznając poważnej kontuzji nogi. Pomocy udzielał jej zespół medyczny z towarzyszącej imprezie karetki. W emocje hippicznych wyczynów wpisane jest też ryzyko.

Poza tym udało się wszystko – włącznie z zabawą do muzyki zespołu WAKS, która zakończyła Piknik.

(asz)  

 

 

 

 

 

 

Anna Szopińska 08.08.2022
Komentarze

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora. Redakcja nowytarg24.tv nie odpowiada za treść komentarzy internautów.

Zobacz również