Kamery live
prognoza pogody

Odszedł doktor „Toni” Macikowski. Cały był muzyką

NOWY TARG. Wierzyć się nie chce – bo jeszcze 22. kwietnia grał w brawurowym, żywiołowym koncercie podczas wernisażu graficznych dzieł Jana Karpiela-Bułecki w Muzeum Drukastwa. A dziś już odszedł w świat ukochanej muzyki. Doktor Zdzisław „Toni” Macikowski będzie dla nas legendą polskiego i podhalańskiego jazzu; legendą także poradni neurologicznej. 

Odszedł doktor „Toni” Macikowski. Cały był muzyką

Twórca i lider słynnego nie tylko w regionie i w kraju, ale też poza granicami New Market Jazz Bandu, dożył 80 lat i odszedł „z marszu”. Nawet, jeśli zdrowie mu szwankowało – kolegom medykom nie lubił robić z tego powodu ambarasu. Jego żywiołem i lekarstwem na wszystkie niedomogi, słabości i zmęczenie było granie – na saksofonie sopranowym i na trąbce. Można tu mówić nie tylko o mistrzostwie, ale i słuchu absolutnym lidera formacji w białych marynarkach i eleganckich „panamach”. 41-letni dzisiaj New Market Jazz Band pod jego kierunkiem czterokrotnie jeździł do Iławy na Międzynarodowy Festiwal Jazzu Tradycyjnego Old Jazz Meeting „Złota Tarka”. W 2014 roku zdobył to prestiżowe trofeum, a miasto przyznało mu tytuł Honorowego Ambasadora Nowego Targu.

Gdziekolwiek nie pojawiła się ta kultowa już i lubiana grupa – słuchaczy natychmiast opanowywał świetny nastrój. Tak było przez lata i jest do dziś. 

Zdzisław „Toni” Macikowski pochodził z Żywca i w rodzinnym mieście odebrał podstawową edukację muzyczną. Jako młodzieniec angażował się w  jazzowe zespoły u podnóża Beskidu. Potem była Akademia Medyczna, czas studiów, kiedy wybrał neurologiczną specjalizację. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych był już jednym z najbardziej cenionych polskich saksofonistów. Grywał z takimi mistrzami jak Janusz Muniak czy Adam Makowicz.

Po studiach rozpoczął pracę w dużym szpitalu neurologicznym w Branicach na Opolszczyźnie. Tam właśnie, za sprawą młodego doktora-muzyka, powstał zespół „Medicus ‘68”. Ta formacja szybko stała się znana w Polsce, nagrywano o niej programy telewizyjne.

Ale górala – jeśli nawet z Żywiecczyzny – ciągnęło do gór i tak trafił do Nowego Targu. Wtedy w mieście zaczął się JAZZ – prawdziwy, nowoorleański, grany z pasją i ogniem.  Ten trochę dziś historyczny gatunek muzyki zaskarbił sobie dzięki zespołowi doktora „Toniego” miłość wielu fanów. A lider kaptował młodych zdolnych muzyków do zespołu nawet wtedy, gdy wpadali do niego tylko „po receptę i zwolnienie”. Próby odbywały się i w kamienicy przy Szaflarskiej i na Kokoszkowie, w pomieszczeniach „wetu”. A gdziekolwiek odbywały się później – dwie godziny w każdą środę, od 17.00 do 19.00 – to był czas uświęcony: przeznaczony dla muzyki i mimowolnych rozmów o świecie, o rządach; o , co złości i niepokoi. Z tych prób muzycy wychodzili jak nastolatkowie. Po prostu – chciało się żyć.   

New Market odbył kiedyś triumfalne tournee po Francji, a podczas koncertu w zaprzyjaźnionym podparyskim Evry gratulował jazzmanom ówczesny mer bliźniaczego dla Nowego Targu miasta. Po kilku latach mogli oni powiedzieć, że wtedy gratulował im… sam premier Francji. 

Przez jazzową grupę przewinęło się wielu znakomitych muzyków, m.in. także śp. już Jacek Dybek – kompozytor wsławiony potem „Koniem na biegunach”. Doktor i jazzman chciał nagrać wybitne wykonania tego krakowianina. Nie zdążył.

Swoją własną płytę New Market wydał już dość dawno. „Toni” Macikowski namawiał kolegów, żeby wreszcie pozbierać utwory i nagrać kolejną. Swojego zamiaru już nie uskutecznił.

Ale przed ostatnim koncertem, przed wernisażem prac Jana Karpiela-Bułecki, przyniósł piosenkę: „Ilu masz przyjaciół…”. – Zobaczcie, jakie to symboliczne, jakie fajne, głębokie – mówił. – Może by ją zrobić hymnem zespołu i grać za każdym razem?

A słowa są takie:

Ilu masz przyjaciół powiedz, ilu,

Kto ci rękę poda właśnie dziś?

Zanim pójdziesz dalej, spójrz do tyłu.

Ilu masz przyjaciół, powiedz mi.

 

Komu dziś zaufasz, powiedz komu,

Kto odpowie jeszcze na twój list

Zanim do pustego wrócisz domu?

Ilu masz przyjaciół, powiedz mi.

 

O kim bez wahania jeszcze myślisz o kim,

Kto ci dzisiaj zwróci sens zgubionych dni,

Kto się dziś zatrzyma, kto zawróci z drogi

Aby razem z tobą dalej iść?

 

Z „najlepszym muzykiem wśród medyków” można już iść tylko w drogę ostatnią.

Spieszmy się kochać ludzi.

(asz)

 

 

Anna Szopińska 05.05.2022
Komentarze

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora. Redakcja nowytarg24.tv nie odpowiada za treść komentarzy internautów.

3 komentarze
Janina 19:49 07.05.2022

Pokój Jego Duszy!!

Aron 17:43 07.05.2022

Pamiętam Go , siedział obok mnie na weselu mojej kuzynki,spokojny ,pogodny gość, wypiłem z nim parę ,,karniakow,, bo pojawił się na weselu później. Mam płytę jego zespołu, tyt., ,,The Man I Love,,dobrze się słucha.Czesc jego pamięci.

Dorota i Czesław Borowiczowie 22:04 05.05.2022

Jest mi bardzo przykro 😪R.I.P

Zobacz również