Kamery live
prognoza pogody

Nowotarżanie wygrywają prestiżowy bieg

13 czerwca 2017 08:49

Duży sukces zapisał na swoim koncie duet nowotarżan: Piotr Biernawski i Piotr Huzior, którzy zwyciężyli w 14 edycji „Biegu Rzeźnika”. To legendarna bieszczadzka impreza dla miłośników sportów ekstremalnych.

Nowotarżanie wygrywają prestiżowy bieg

Trasa liczyła sobie 80 kilometrów (z 5 kilometrowym przewyższeniem). Wiodła przez bieszczadzkie szczyty i przełęcze. Start usytuowany był w Komańczy, meta w Cisnej. To co odróżnia ten bieg od innych to formuła rywalizowania w parach.

Na starcie stanęło ponad 1000 zawodników i zawodniczek. Wśród nich był m.in. wielokrotny mistrz olimpijski, świata i Europy w chodzie Robert Korzeniowski.  Uczestnicy wybiegli na trasę o godzinie 3 nad ranem. Limit na pokonanie dystansu wynosił 16 godzin. Kto nie dotarł do mety na godzinę 19, musiał zejść z trasy.

Bierniawski z Huziorem zaliczali się do grona faworytów. Przed rokiem zajęli miejsce trzecie. Tym razem już nie mieli równych sobie. Dystans przebyli w czasie 8 godzin, 57 minut i 30 sekund. Kolejni zawodnicy na metę zaczęli docierać dopiero po 23 minutach.

Skłamałbym gdybym powiedział, że nie nastawialiśmy się na zwycięstwo, szczególnie że zeszłoroczne trzecie miejsce rozbudziło nasze apetyty. Jednak wygrana w takim stylu i z taką przewagą nad resztą zawodników, dla nas samych jest sporym zaskoczeniem. To rzadkość na tak ekstremalnych trasach  – podkreśla Huzior, który przyznaje, że bieg od samego początku układał jego myśli – Przede wszystkim dopisała temperatura. Osobiście bardzo nie lubię biegać w upale. Tym razem temperatura oscylowała w granicach 10-14  stopni Celsjusza. Było więc idealnie. Omijały nas też skurcze. Obyło się też bez problemów żołądkowych, co często jest następstwem zażywania na trasie tzw. żelek, niezbędnych by uzupełnić organizm w mikroelementy i witaminy. Udało się też uniknąć poważniejszych kontuzji, choć kilkukrotnie noga na trasie się powinęła. Przez 5 godzin towarzyszył nam bowiem deszcz. Miejscami, szczególnie w lasach, było bardzo ślisko. Udało się jednak dobrać odpowiednie obuwie i z przyczepnością nie było najgorzej – mówi Huzior.

Nowotarżanie chwilę strachu przeżyli 3 kilometry przed metą: – Zbłądziliśmy. Zasugerowaliśmy się strzałką. Zbiegliśmy ostrym zboczem. Po 200 metrach zegarek Piotrka, w którym miał zapisaną trasę, zaczął nas alarmować, że zboczyliśmy z trasy. Więc ruszyliśmy z powrotem w górę. Potem okazało się, że strzałka była zbyt wcześnie zawieszona. Na szczęście ten błąd nie miał większych konsekwencji – relacjonuje nowotarżanin.

Bieg Rzeźnika zainaugurował Festiwal Biegów Górskich. Przez kolejnych kilka dni odbędzie się 12 podobnych imprez.

 

NT24TV 13.06.2017
Komentarze

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora. Redakcja nowytarg24.tv nie odpowiada za treść komentarzy internautów.

Zobacz również