Kamery live
prognoza pogody

Fekalia z jazu spłynęły do Jeziora

WAKSMUND. Fekalny kożuch, który zanieczyścił nurt Dunajca i zgromadził się na jazie małej elektrowni wodnej w Waksmundzie, dzisiaj spłynął do Jeziora Czorsztyńskiego. Informowane przez gminę o skażeniu służby ochrony środowiska w Krakowie i w Nowym Sączu nie zdążyły się pojawić do pobrania prób.

Fekalia z jazu spłynęły do Jeziora

Decyzję o spuszczeniu wody z jazu podjął dziś rano kierownik elektrowni w Waksmundzie, Walenty Hornik, ponieważ wszelkie zanieczyszczenia zagrażają jej urządzeniom.

– Podobne historie zdarzają się o tej porze praktycznie co roku – mówi on. – Ostatnio większe skażenie miało miejsce jakieś dwa lata temu, kiedy Białym Dunajcem przypłynęły detergenty spuszczone z pralni w Szaflarach. Była wtedy kontrola WIOŚ. Nurt w Waksmundzie jest głębszy i wolniejszy, dlatego mamy duży napływ połamanych drzew, folii i innych śmieci. Nawet, gdybyśmy chcieli coś zrobić, wymaga to zgody Wód Polskich.

Wody Polskie mają w swojej gestii cieki i brzegi, natomiast niewątpliwie narażona na zanieczyszczenia elektrownia to obiekt gminny. O płynących fekaliach i kożuchu, który gromadził się na jazie wczoraj przed południem została zawiadomiona policja. Ona też poinformowała o skażeniu Urząd Gminy.

– Policjanci byli na miejscu, ale nie pobrali próbek – mówi rzeczniczka nowotarskiej KPP, mł. asp. Dorota Garbacz. – Byli tam również strażacy, lecz i oni nie pobrali próbek.

Dlaczego? Bo żeby to zrobić, trzeba mieć odpowiednie kombinezony i pojemniki, które gwarantują, że taki dowód rzeczowy nie będzie później kwestionowany w ewentualnym postępowaniu sądowym. Nie bez znaczenia jest również sposób pobierania próbek – pod kątem analiz, jakie mają być przeprowadzone. Ale taką wiedzę, stroje, narzędzia i uprawnienia ma Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska – instytucja najbardziej uprawniona w przypadkach skażeń powietrza, ziemi i wód.

– Wysłaliśmy maile do WIOŚ w Krakowie, i w Nowym Sączu i są one w komputerze – zapewnia Janusz Gąsecki, specjalista ds. ochrony środowiska w Urzędzie Gminy Nowy Targ. – Próbowałem się dodzwonić do Nowego Sącza, ale bezskutecznie. Być może pracują zdalnie. Pytałem Straży Gminnej, czy czegoś nie wiedzą o tej sprawie i prosiłem o zwrócenie uwagi na Waksmund. Zanieczyszczenia rzeczywiście zagrażają urządzeniom elektrowni i trzeba było je czyścić już wielokrotnie, co nieraz powodowało wyłączenie jej nawet na dwa dni.  

Tyle gmina. W sprawie skażenia Dunajca instytucją właściwą jest też nadzór wodny w Nowym Targu – agenda Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Gdy jednak dowody rzeczowe spłynęły już Dunajcem do Jeziora, nadzór już ich nie znajdzie i wizja lokalna w Waksmundzie na nic się nie zda. Może jednak zasugerować, jak warto zadziałać w takiej sytuacji i co robić, żeby się podobne zdarzenia się nie powtarzały. Według tych sugestii policja powinna sprawdzić, czy na jakimś nagraniu z monitoringu nie przewinął się w tym rejonie nocą jakiś pojazd przystosowany do przewodu ścieków i zorientować się, kto w najbliższej okolicy posiada beczkowozy, bo muszą one być zarejestrowane. Gmina natomiast, jeśli chce skutecznie chronić wody Dunajca, jego brzegi i walory turystyczne okolicy – mogłaby wzdłuż trasy VeloDunajec (przynajmniej w obszarze zabudowań) zainstalować monitoring.

Skażenie Dunajca i sytuacja na jazie w Waksmundzie kolejny raz pokazują, jak bardzo brakuje na Podhalu służb szybkiego reagowania o kompetencjach Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. Krótki epizod działalności takich inspektorów o uprawnieniach państwowych przy niegdysiejszym Podhalańskim Związku Gmin nie miał już żadnej kontynuacji. I bardzo szkoda, bo niewiele trzeba, by stacja analiz mogła powstać na bazie np. laboratorium Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Nowym Targu.  

(asz)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Anna Szopińska 24.04.2020
Komentarze

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora. Redakcja nowytarg24.tv nie odpowiada za treść komentarzy internautów.

2 komentarze
Matka Polka 23:30 25.04.2020

.wiem że to jest złe i powinno być inaczej ....ale niestety w naszym społeczeństwie nie ma kultury ....Dunajec zanieczyszczony ....śmieci w lesie i w rowach ....wszem obecne butelki ...i sama już nie wiem co jeszcze ....

Matka Polka 23:29 25.04.2020

Od samego początku zbierały się tam takie rzeczy ....i nigdy nie było takiego zamieszania ....wiem że to jest złe i powinno być inaczej ....ale niestety w naszym społeczeństwie nie ma kultury ....Dunajec zanieczyszczony ....śmieci w lesie i w rowach ....wszem obecne butelki ...i sama już nie wiem co jeszcze ....

Zobacz również