Schronisko w Nowym Targu jednak nie zostanie zamknięte? Właściciele złożyli odwołanie
Termin wyznaczony na odebranie psów przez podhalańskie gminy właśnie dobiega końca. Tymczasem w nowotarskim schronisku nadal pozostaje ponad 150 zwierząt. Sytuacja niespodziewanie się jednak zmieniła, ponieważ właściciele obiektu odwołali się od decyzji o wykreśleniu schroniska z rejestru.

Początkowo gminy miały dwa tygodnie na zapewnienie dalszej opieki psom wyłapanym na swoim terenie. Nowy Targ miał do odebrania 14 zwierząt. W tym czasie dla pięciu z nich znaleziono nowych właścicieli, ale dziewięć psów nadal pozostaje w schronisku.
Jak informuje Powiatowy Lekarz Weterynarii w Nowym Targu, właściciele schroniska złożyli odwołanie od decyzji o jego likwidacji. Oznacza to, że decyzja nie jest obecnie ostateczna, a wcześniejszy dwutygodniowy termin stracił swoje znaczenie.
– Schronisko dalej funkcjonuje, ponieważ decyzja o wykreśleniu z rejestru nie jest ostateczna. Odwołanie zostanie przekazane wojewódzkiemu lekarzowi weterynarii, który może utrzymać naszą decyzję w mocy albo ją uchylić. Do tego czasu schronisko może wydawać psy do adopcji, ale nie może przyjmować kolejnych zwierząt – wyjaśnia dr Ewa Wiewiórkowska.
Jeżeli odwołanie zostanie uwzględnione, schronisko będzie mogło dalej działać. Właściciele będą jednak musieli wykonać nakazy dotyczące usunięcia uchybień wykazanych podczas kontroli.
Akcja adopcyjna nadal trwa. Jeszcze kilka dni temu w obiekcie przebywało około 177 psów, choć ich liczba codziennie się zmienia. Osoby zainteresowane adopcją psa mogą kontaktować się bezpośrednio ze schroniskiem, a także z Referatem ds. Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Nowy Targ. Najlepiej wcześniej zadzwonić i umówić termin wizyty, ponieważ przed wydaniem zwierzęcia konieczne jest przygotowanie odpowiednich dokumentów adopcyjnych. Bieżące informacje o godzinach adopcji i numerach kontaktowych publikowane są również w mediach społecznościowych schroniska.
Komentarze
I żadnych wolontariuszy !
Organizacje od początku chcialy pomagać !! Gdybys chociaz troche obserwował wiedzialbys ze organizacje chcialy pomagać ale wlaściciele na nic sie nie godzili itd.....
Teraz tych wszystkich celebrytów brak jak trzeba pomóc. Wstyd! Szkoda tylko właścicieli schroniska, mieli jak mieli ale wkładali w to całe życie. Zamiast ich oczerniać wszystkie te gwiazdy powinny pomóc.
No chyba nie było innego wyjścia, skoro nie było miejsca w innych schroniskach, a te fundacje co chciały pomagać to miesjca w DT też nie miały i co miało stać z pozostałymi psami? Miały zostać uspane? Teraz brać te organizacje niech pomagają w modernizacji.