Sprawca sam zadzwonił po pogotowie. Przyznaje się do winy
38-letni nowotarżanin, który w dniu 30 kwietnia późnym wieczorem zadał swojemu bratu dwa śmiertelne ciosy nożem w mieszkaniu w jednym z bloków przy ul. Podtatrzańskiej, usłyszał zarzut zabójstwa. Na wniosek prokuratury został wobec niego zastosowany 3-miesięczny areszt.

Do tragicznego zdarzenia doszło w mieszkaniu w jednym z bloków przy ul. Podtatrzańskiej, ok. godziny 22:30 w poniedziałek, 30 kwietnia br. Mężczyźni spożywali alkohol, doszło między nimi do sprzeczki z bliżej nieokreślonych powodów – chodziło o sprawy rodzinne, i wzajemne roszczenia. Sprawca miał mieć pretensje wobec brata, że ten nie pracuje i pije.
-Po zadaniu ciosów nożem, sprawca sam zadzwonił po pogotowie, jednak przybyły na miejsce zdarzenia lekarz, stwierdził jedynie zgon 41-latka – powiedział w telefonicznej rozmowie z nami prokurator rejonowy Józef Palenik.
Na miejscu czynności przeprowadziła Policja i prokuratura, zabezpieczono narzędzie zbrodni i zlecono sekcję zwłok.
Sprawca usłyszał zarzut z artykułu 148 kodeksu karnego, zgodnie z którym za popełniony czyn grozi mu kara od 8 do 25 lat pozbawienia wolności lub dożywotniego pozbawienia wolności.
/os
Komentarze