Kamery live
prognoza pogody

Los przebudowy skrzyżowania św. Anny – Grel rozstrzygnie się na dniach?

29 kwietnia 2020 15:39
Wyciszenie Włącz dźwięk

NOWY TARG – POWIAT NOWOTARSKI. Przed wejściem do magistratu wciąż stoi oklejony dużymi napisami samochód dostawczy. Ta demonstracja jest kolejnym epizodem konfliktu wokół planowanej przebudowy skrzyżowania ulic św. Anny i Grel.

Właściciele nieruchomości przy ul. Grel chcą w ten sposób ponownie zwrócić uwagę na miejscowy problem i nakłonić miejską władzę do udzielenia satysfakcjonującej ich odpowiedzi. Termin tej akcji zbiega się w czasie z intensyfikacją ustaleń między powiatem a miastem w sprawie inwestycji, która nie może dojść do skutku przez kilkanaście lat, głównie z powodu braku porozumienia na linii właściciele posesji – miasto. Wcześniej na nieruchomości państwa Lejów, w tuż przy skrzyżowaniu, pojawiały się różnego rodzaju „obwieszczenia” z pretensjami do miejskiej władzy. Inwestorem przebudowy ma być natomiast powiat, jako gestor drogi nadrzędnej.

Miejska droga – miejska odpowiedzialność

– Zespół złożony z dwóch osób ze strony miasta i dwóch ze strony Powiatowego Zarządu Dróg pochylił się nad dopracowaniem porozumienia dotyczącego wspólnego finansowania i zakresu odpowiedzialności za uzgodnienia mające skutkować uzyskaniem pozwolenia na przebudowę skrzyżowaniamówi Tomasz Moskalik, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Targu. – Propozycja nasza była taka, że oprócz pomocy finansowej ze strony miasta Nowego Targu oczekujemy również zaangażowania się i wzięcia pełnej odpowiedzialności za ewentualną porażkę jeśli chodzi o porozumienie z mieszkańcami ul. Grel.

Nowy zapis w porozumieniu

Planowana od lat i bardzo potrzebna ze względów bezpieczeństwa oraz wygody kierowców i pieszych inwestycja była już bliska realizacji, jednak właściciele sąsiedniej nieruchomości skutecznie odwołali się od wydanej w roku 2016 decyzji ZRID. Wojewoda decyzję uchylił, wskazując też na niedostosowanie ul. Grel do wymaganych parametrów. Żeby kolejny raz uniknąć takiej patowej sytuacji, powiat postanowił się zabezpieczyć, odpowiedzialność za porozumienie z właścicielami przerzucając całkowicie na miasto. Do treści uzgodnionego wcześniej porozumienia między miastem a powiatem w tej sprawie został wprowadzony nowy zapis:

– Że w przypadku, gdyby kolejny raz nie udało się uzyskać porozumienia z mieszkańcami ul. Grel, miasto Nowy Targ bierze na siebie całkowicie koszty wykonania tej dokumentacji – precyzuje dyrektor PZD. – Wynika to z tego, że w 2016 roku, kiedy nie doprowadziliśmy sprawy do końca, ponieważ wpłynęło odwołanie i zostało utrzymane w mocy – powiat w całości pokrył koszty dokumentacji. Ponadto później miasto zobowiązało się do tego, że opracuje koncepcję, którą uzgodni z mieszkańcami ul. Grel, tak, by można było przejść płynnie do etapu projektowania. Koncepcje przez miasto zostały przygotowane, natomiast nie udało się ich uzgodnić.

Oczekiwania właścicieli – nierealne dla miasta

Na temat sporu, jaki toczą z miastem właściciele nieruchomości burmistrz Grzegorz Watycha wypowiadał się już niejednokrotnie, uznając oczekiwania właścicieli nieruchomości za niemożliwe do spełnienia przez samorząd. Posesorzy z kolei powołują się na treść notatki ze spotkania odbytego z przedstawicielami miasta w listopadzie ubiegłego roku, a była tam mowa m.in. o rekompensacie tzw. korzyści utraconych skutkiem zrealizowania inwestycji. Miasto stoi na stanowisku, że notatka służbowa nie jest porozumieniem, które rodziłoby skutki prawne. Jako przejaw woli doprowadzenia planowanej inwestycji do skutku gospodarz miasta wskazuje zaakceptowane uchwałą Rady Miasta porozumienie w sprawie podziału kosztów dokumentacji projektowej między oba samorządy i zapewnienie na ten cel środków w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym. Odpowiedź z taką puentą otrzymał właśnie pełnomocnik właścicieli nieruchomości.

A gdyby spec-ustawą?..

Miasto oczekuje, że to inwestor, czyli Powiatowy Zarząd Dróg przedstawi nową dokumentację projektową wraz kosztorysem robót. Ona bowiem powinna wskazać, czy, a jeśli tak, to w jakiej części nieruchomość państwa Lejów ma być zajęta pod nowe skrzyżowanie. Miasto też pokrywałoby odszkodowania, gdyby powiat – w sytuacji przedłużającego się braku porozumienia z właścicielami – zdecydował się sięgnąć po spec-ustawę drogową. Z tą myślą korzystało już z usług rzeczoznawcy ds. wyceny wartości gruntu.

Najnowszy fakt w sprawie przebudowy to telekonferencja odbyta przez wspomniany czteroosobowy zespół powołany z inicjatywy starosty. W jego skład wchodzą: Tomasz Moskalik – dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg, Bartłomiej Garbacz – sekretarz powiatu, Wilhelmina Schab – pani naczelnik wydziału Funduszy Pomocowych i Inwestycji Urzędu Miasta oraz Marcin Dziadkowiec – naczelnik Referatu ds. Drogownictwa i Transportu w magistracie.   

Dyrektor PZD: czekamy do końca tygodnia

– Stanowisko nasze dotyczące tego porozumienia przedstawiliśmy miastu bezpośrednio przed telekonferencją, z intencją, aby też jak najszybciej nam odpowiedziało – mówi dyrektor Moskalik. – Teraz treść notatki przesłaliśmy do miasta 23. kwietnia. Myślę, że do końca tego tygodnia będziemy czekać na stanowisko. Jeżeli miasto podpisze z nami porozumienie, w którym bierze na siebie odpowiedzialność za uzgodnienia w rejonie ul. Grel, to będziemy przygotowywać dokumentację projektową.

Powiatowa alternatywa

Ale ma też powiat w zanadrzu alternatywę na wypadek, gdyby strona miejska nie przyjęła takich warunków.

– Jeżeli natomiast miasto nie będzie chciało na siebie wziąć tej odpowiedzialności – skoncentrujemy się tylko i wyłącznie na drodze powiatowej i w ramach dokumentacji, którą chcielibyśmy przygotować jeszcze w tym roku, skupimy się na ul. św. Anny – zapowiada szef PZD. – Oprócz skrzyżowania z ul. Grel chcielibyśmy rozwiązać kwestie skrzyżowań z ulicami Norwida i Szpitalną, pochylając się nad bezpieczeństwem ruchu na naszej drodze powiatowej.

Wtedy jednak kąt feralnego skrzyżowania i parametry początkowego odcinka ul. Grel nie poprawią się wcale.

Na razie pełnomocnik właścicieli nieruchomości chciałby zostać dokooptowany do czteroosobowego powiatowo-miejskiego zespołu. O tym jednak zdecyduje starosta, jako inicjator powołania tej grupy.

(asz)

Anna Szopińska 29.04.2020
Komentarze

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora. Redakcja nowytarg24.tv nie odpowiada za treść komentarzy internautów.

Zobacz również