Kamery live
prognoza pogody

Kto nie na starościńskim – musi opuścić budynek przy Alejach

9 czerwca 2020 08:19
Wyciszenie Włącz dźwięk

POWIAT NOWOTARSKI. Do końca czerwca lokatorzy, którzy zajmują pomieszczenia nie w starościńskiej części budynku dawnego „domu partii”, niegdysiejszego Urzędu Rejonowego, a później starostwa – muszą je opuścić. Dotyczy to przede wszystkim Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Nerwowa sytuacja jest wynikiem niemożności porozumienia między władz powiatu ze współwłaścicielem obiektu.

 

Jeszcze niedawno starostwo liczyło, że Poradnia będzie mogła dotrwać w tym miejscu do ukończenia remontu w Domu Nauczyciela przy ul. Królowej Jadwigi, gdzie znajdzie docelową siedzibę. Te nadzieje okazały się złudne. Ponieważ remonty i  przebudowy w Domu Nauczyciela napotykają na różne problemy spowodowane jakością budownictwa przed kilkudziesięciu laty, dla Poradni trzeba było znaleźć tymczasowe lokum na 2- 3 miesiące. Będą to trzy pomieszczenia w szkole językowej przy ul. Szaflarskiej, niedaleko rynku.

Stan posiadania gruntu, na którym stoi dawny „dom partii” przewagę proporcjonalną daje współwłaścicielowi. Są to co prawda zaledwie dwie setne, ale ten „pakiet większościowy”, przesądził, że dla powiatowej jednostki, jaką jest Poradnia, trzeba teraz szukać przejściowej siedziby.

Rozmowy ze współwłaścicielem budynku od początku były trudne – nie godził się on ani na sprzedanie starostwu swoich udziałów, ani na nabycie części, która należy do powiatu. Budynek przy alei Tysiąclecia jest też dla niego kartą przetargową w grze o inną nieruchomość, należącą do skarbu państwa. Powiat tymczasem nie zarządza mieniem skarbu państwa. Sytuację komplikuje fakt, że kto inny występuje jako realny współwłaściciel, a kto inny figuruje w księdze wieczystej. Próby porozumienia się starostwa z właścicielem hipotecznym i zdobycia „pakietu większościowego” nie przyniosły żadnego rezultatu.

– Nie pozostaje więc nic innego, jak zrealizować wyrok sądu administracyjnego z ubiegłego roku i opuścić budynek, nie doczekawszy końca remontu w Domu Nauczyciela, bo „pakietu większościowego” nie mamy – mówi wicestarosta Bogusław Waksmundzki.Mamy natomiast wycenę wartości i albo współwłaściciel odkupi naszą część, albo swoją sprzeda nam. Początkiem przyszłego roku powinniśmy mieć taką decyzję. Budynek jest nam wciąż potrzebny, żeby przenieść tam Urząd Pracy i w zwolnionym miejscu dać dyrektorowi Szpitala możliwość organizowania onkologii, przynajmniej w zakresie procedur, które pacjentów z Podhala zmuszają, by jeździli do szpitali krakowskich czy nowosądeckich, a są to wyprawy bardzo dla nich męczące i uciążliwe.

(asz)

Anna Szopińska 09.06.2020
Komentarze

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora. Redakcja nowytarg24.tv nie odpowiada za treść komentarzy internautów.

Zobacz również