Kamery live
prognoza pogody

Kowaniec: Miasto stawia na rozwój sportu z zachowaniem tradycji, kąty dachów pokrzyżują plany inwestorów?

23 czerwca 2019 21:06

Na jutrzejszej sesji radni będą głosować nad uchwaleniem zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego osiedli Kowaniec i Kokoszków. Zmiany mają być ukłonem w stronę mieszkańców, którzy chcą zainwestować m.in. w obiekty turystyczne i rekreacyjne. Tymczasem radny Glonek uważa, że zmiany mogą pokrzyżować plany rozbudowy stacji Długa Polana o obiekt hotelowy.

Kowaniec: Miasto stawia na rozwój sportu z zachowaniem tradycji, kąty dachów pokrzyżują plany inwestorów?

W trakcie obrad Komisji Finansów, Gospodarki Komunalnej i Rozwoju radni dyskutowali nad zmianami proponowanymi w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego Nowy Targ 25 – czyli dla terenów Kowańca i Kokoszkowa. Zmiany te uwzględniają uwagi, jakie w ostatnich latach mieszkańcy tych części Nowego Targu mieli zgłaszać urzędnikom. I tak w ramach zmian największy nowy kompleks do zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej magistrat wyznaczył na teren Kokoszkowa. Z kolei mieszkańcy Kowańca doczekają się poszerzenia terenów budowlanych, wyznaczenia nowych terenów pod budownictwo rekreacji indywidualnej, w tym np. domków na wynajem.

 – Te zmiany w planach dotyczą korekt terenów przeznaczonych do zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnych i zmiany kwalifikacji części terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej na zabudowę mieszkaniową jednorodzinną z usługami – tłumaczy autorka zmian w projekcie, Katarzyna Salabura. – Zmiany kwalifikacji terenów rolnych z dopuszczeniem usług sportu w rejonie Długiej Polany zostaną zmienione na tereny usług sportu. To pozwoli na większe możliwości zagospodarowania Kowańca dla samych usług sportu. Dotychczas, zgodnie z rozstrzygnięciami nadzorczymi Wojewody, tereny rolne z dopuszczeniem usług sportowych były terenami, których głównym przeznaczeniem miał być użytek rolny, a nie sportowy. To chcemy zmienić.

W dużym skrócie można stwierdzić, że dotychczasowy plan premiował inwestycje wiążące się z zagospodarowaniem rolnym Kowańca i Kokoszkowa. Po planowanych zmianach głównym przeznaczeniem tamtych terenów będą usługi rekreacyjne, sportowe i turystyczne – a to ułatwi mieszkańcom planowane przez nich inwestycje związane z pozyskaniem turysty. Co więcej, w planie miejscowym zmieniona zostanie dopuszczalna wysokość budynków z dwunastu metrów na piętnaście. Zmiany dosięgły również zasady kształtowania architektury: kąt nachylenia dachów ma wynosić 35 stopni.   

To jednak, zdaniem radnego Michała Glonka – właściciela stacji narciarskiej Długa Polana – ma pokrzyżować plany rozbudowy obiektu sportowo-turystycznego.

 – Pojawili się inwestorzy, którzy przy stacji narciarskiej chcieliby zainwestować w obiekt hotelarski z prawdziwego zdarzenia. Niestety zapisy tego planu utrudniają realizację tego przedsięwzięcia – twierdzi Michał Glonek. – Dopuszczalna wysokość piętnastu metrów to tylko troszkę więcej niż dom jednorodzinny. Bardziej kłopotliwy jest jednak kąt nachylenia dachów. Rozumiem kwestię nawiązywania do architektury tradycyjnej, jednak jest to obiekt hotelarski, usługowy i kąty w przedziale od 49 stopni do 35 stopni nie przynoszą chluby Podhalu.

Zdaniem radnego, to blokuje możliwość rozbudowy ośrodka narciarskiego. Jednocześnie radny na obradach komisji wskazywał, aby wziąć przykład z innych planów miejscowych.

 – Dziesięć metrów po drugiej stronie ulicy plan miejscowy przewiduje kąty dachów o nachyleniu dziesięciu stopni, natomiast plan miejscowy sąsiedniej gminy sto metrów dalej przewiduje kąty 25 stopni. A tutaj trzymamy się sztywno tych 35 stopni. Po jednej stronie ulicy będą inne kąty, a po drugiej stronie ulicy inne kąty. To jest kompletnie bezsensowne – twierdzi radny.

Problem polega na tym, że restrykcje związane z wysokością zabudowy i kątem nachylenia dachów zostały – zdaniem urzędników – narzucone w głównej mierze przez Powiatowego Konserwatora Zabytków, Pawła Dziubana. We wnioskach do planu miejscowego kierownik miejscowej delegatury ochrony zabytków stwierdził, że „(…) ustalenia dla nowej zabudowy w zakresie jej wielkości, formy architektonicznej powinny ustalić nawiązanie do charakterystycznych cech architektury lokalnej zabudowy”.

 – 25 stopni to nie jest lokalna architektura i to nie są cechy zabudowy regionalnej – odpowiadała na propozycje Glonka autorka projektu Katarzyna Salabura. – Uwzględnienie tych uwag, związanych ze zmianą wysokości i kąta nachylenia wymagałoby kolejnej batalii z Powiatowym Konserwatorem Zabytków, która nie wiadomo jak by się skończyła i nie wiadomo kiedy by się skończyła.

Urzędnicy zaznaczają, że opracowanie zmian w planie miejscowego zagospodarowania przestrzennego trwało dwa lata. Co więcej, koncepcja była zmieniana dwukrotnie – z jednej strony chcieli spełnić wszystkie uwagi, jaki wnosili mieszkańcy, z drugiej – musieli zmierzyć się z ograniczeniami prawnymi.

 – Te 35 stopni i tak jest mocno naciągane, bo tradycyjny dach Podhalański ma od 45 stopni do nawet 54 stopni – tłumaczyła Katarzyna Salabura. – My wiemy, że ludzie budują w oparciu o projekty typowe, więc mamy na uwadze wymagania  mieszkańców Długiej Polany, zmieniliśmy zasady kształtowania architektury z 45 stopni nachylenia dachów do 35 stopni. To jest naprawdę sporo.

W dyskusję włączył się również Paweł Liszka, który proponował, aby wstrzymać się z przyjęciem nowego planu dla Długiej Polany i po wakacjach wynegocjować z konserwatorem warunki, o jakie zabiega radny Glonek.

 – Inwestor nie będzie ryzykował aby inwestować w Nowym Targu, tylko znajdzie sobie inne miejsce na to żeby ulokować środki i żeby zarobić. To są tereny bardzo ważne dla miasta, które spełniają funkcje turystyczne i sportowe dla Nowego Targu. Powinniśmy spróbować dokonać takich zmian, żeby inwestor się nie wycofał. Dzięki temu wszyscy zarobimy, bo taki zabieg przyciągnie innych inwestorów – stwierdził Liszka.

 – My nie mamy czasu negocjować z konserwatorem zmiany w planie miejscowym, bo gdy odłożymy przyjęcie proponowanych przez nas zmian to i tak w międzyczasie zmieni się nam całe studium dla terenu Kowańca. To sprawi, że pojawią się nowe uwagi od mieszkańców i wtedy te zmiany, o których mówimy, będziemy mogli wprowadzić co najmniej za dwa lata. W takim rozrachunku ten inwestor dawno sobie już pójdzie – odpowiadała Salabura. – Dla inwestorów na Długiej Polanie znacznie korzystniej będzie uchwalenie teraz szybko tego planu miejscowego na podstawie starego studium i zrobienie w przyszłości tylko dla wybranego terenu zmiany punktowej, bo unikniemy uwag od wszystkich mieszkańców obszaru objętego planem.

Burmistrz miasta zwrócił uwagę, że zmiany w miejscowym planie mają działać nie tylko na korzyść inwestorów, ale przede wszystkim mieszkańców.

 – Ten plan jest procedowany również po to, żeby te uwagi, na które właściciele tamtejszych nieruchomości czekają, uruchomić i nie trzymać do kolejnego wyłożenia. Kolejna zmiana, znacznie szersza, będzie możliwa po uchwaleniu studium i wówczas te zmiany będą możliwe do naniesienia – tłumaczył Grzegorz Watycha.

 – Przykro mi jest, że myśli się tylko o inwestorach a zapomina się o zwykłych mieszkańcach. Na te zmiany od lat czekają mieszkańcy Kowańca, a teraz mielibyśmy porzucić to, bo trudniej byłoby potencjalnym inwestorom? Jakby to wyglądało, skoro my, radni, stanęlibyśmy po ich stronie zamiast po stronie mieszkańców? – dodawała Bożena Groń.

Poruszona została również kwestia estetyki. 

 – Jeżeli wprowadzimy kąty płaskie dachów, to się zgubimy. Nie będzie tego widoku regionalnego. Ludzie przyjeżdżają tu po to, żeby zobaczyć regionalną architekturę i chcą poczuć się, że są w górach – argumentował radny Krzysztof Sroka. – Takie dachy na pewno są kosztowne, ale jeżeli chodzi o ogólny kształt Nowego Targu jako znaczącego punktu na mapie Podhala, to dachy powinny być ostre. 

Zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego Nowy Targ 25 zostały ostatecznie zatwierdzone przez Komisję Finansów, Gospodarki Komunalnej i Rozwoju. Głosowanie nad przyjęciem uchwały odbędzie się jutro w trakcie Sesji Rady Miasta.

/ps/

Piotr Starmach 23.06.2019
Komentarze

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora. Redakcja nowytarg24.tv nie odpowiada za treść komentarzy internautów.

Zobacz również