Kamery live
prognoza pogody

Cierpliwość i konsekwencja kluczem do kolejnej ligowej wygranej piłkarzy Podhala

31 marca 2018 20:48
Piłkarze Podhala Nowy Targ odnieśli drugie z rzędu i drugie w rundzie wiosennej zwycięstwo w rozgrywkach grupy czwartej, 3 ligi. Nowotarżanie na własnym boisku pokonali – nie bez problemów - zamykającą tabelę drużynę JKS Jarosław.
Cierpliwość i konsekwencja kluczem do kolejnej ligowej wygranej piłkarzy Podhala

Cały mecz to duża przewaga gospodarzy, która jednak długo nie przekładała się na wynik. Od pierwszej do ostatniej minuty gra praktycznie toczyła się na połowie gości, którzy ograniczali się jedynie do przeszkadzania w grze nowotarżanom. I trzeba przyznać, że przez zdecydowaną większość czasu gry byli oni w tym skuteczni.

Podhalanie mieli bowiem duże problemy z tym by sforsować szczelną obronę przeciwnika. Miejscowi mieli też ogrom stałych fragmentów gry, ale na ogół nie powodowały zagrożenia pod bramką Jarosławia.

Gospodarze byli jednak w ty meczy bardzo konsekwentni w swojej grze, cały czas dążyli do zdobycia bramki i koniec końców przechylili szalę zwycięstwa.

Mecz „złamał” się w ostatnich 20 minutach. Dwa szybkie gole – zdecydowanie najjaśniejszej postaci tego spotkania – Marcina Przybylskiego i w między czasie czerwona kartka dla zawodnika gości Jana Pelca, rozstrzygnęły losy tego spotkania.

Trudne spotkanie, ale na ogół tak właśnie wyglądają mecze z niżej notowanymi przeciwnikami. Drużyna z Jarosławia nastawiła się głównie na defensywę i ciężko było nam przebić się przez ten mur. W takich właśnie meczach trzeba być jednak bardzo cierpliwym. Grać swoje z wiarą, że przyjdą wreszcie tego efekty. Cieszy wygrana. Czujemy się coraz pewniej z każdym kolejnym meczem i to widać w wynikach. Oby tak dalej – podsumował spotkanie gracz NKP, Błażej Cyfert.

Chyba za niedługo czeka mnie jakiś zawał, albo wylew po takich decyzjach arbitra jak dzisiaj – mówił po spotkaniu trener JKS, Sebastian Szydełko – Nie chcę jednak w ten sposób tłumaczyć się z porażki. Gratuluję Podhalu. Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy na trudny teren. Podhale we wcześniejszych meczach tej rundy pokazało się z bardzo dobrej strony. Widać, ze to mocny zespół, z dużą ilością doświadczonych zawodników. Analizowaliśmy grę Podhala. Próbowaliśmy znaleźć sposób aby przynajmniej ugrać w tym spotkaniu remis. Nie udało się. Żałować na pewno możemy tych kilku okazji bramkowych jakie mieliśmy. Niemniej mam wrażenie, że to spotkanie nas przerosło. Wiem, że na pewno potrafimy grać lepiej i udowodnimy to w kolejnych spotkaniach – dodał opiekun JKS.

Dziękuję za gratulacje i ciepłe słowa ze strony trenera gości. Nie podlega dyskusji to, ze byliśmy w tym meczu zdecydowanie lepszym zespołem – przyznał szkoleniowiec Podhala Janusz Niedźwiedź – Nie zawsze jednak mecz układa się tak jakbyśmy chcieli. W pierwszej połowie pokutował brak cierpliwości. Po przerwie było już w tym względzie dużo lepiej. Mnie cieszy to, że prowadząc 2:0, dalej byliśmy konsekwentni i mając w pamięci mecz z zeszłej rundy ze Spartakusem Daleszyce, nie daliśmy dojść do głosu przeciwnikowi. Cieszą mnie też gole zdobyte przez Przybylskiego. Marcin w poprzedniej kolejce nie zagrał ani minuty w Tarnowie, gdyś akurat nie pasował pod tamtego przeciwnika. Tym razem wiedziałem, że na mecz przeciwko Jarosławiu będzie naszym wiodącym zawodnikiem. Co do stałych fragmentów gry, to zawsze przywiązujemy do nich bardzo dużą uwagę na treningach. Na ogół są one mocną naszą stroną, ale dzisiaj trudno było nam zaskoczyć przeciwnika, głównie z tego powodu, ze nie udało się nam zdobyć żadnych materiałów video ze wcześniejszy meczów tego zespołu, więc trudno było nam przygotować jakiś element zaskoczenia –podkreślił opiekun Podhala.

Najciekawsze momenty

4 min – centra z lewej strony Przybylskiego, Cyfert „główkował” tuż obok bramki.

20 min – z dystansu uderza Przybylski, ale piłka przechodzi obok bramki.

25 min – pierwszy i od razu groźny celny strzał gości na bramkę Podhala. Uderzał Broda, ale Niemira był na posterunku

36 min – zdecydowanie najdogodniejsza sytuacja Podhala do objęcia prowadzenia w pierwszej połowie. Do zagranej z bocznego sektora boiska w ple karne gości piłki doszedł na 7 metrze Kuźma, uderzył ale trafił w stojącego niemal na linii bramowej jednego z zawodników Jarosławia.

39 min – głowami zderzyli się Pląskowski z Pelcem. Obaj z rozciętymi głowami potrzebowali pomocy lekarzy.

43 min – Broda mocno w pole karne, ale podanie przeciął Niemira.

51 min – kolejny rzut rożny Podhala. Ponownie główkuje Cyfert, ale i tym razem nie trafił w bramkę.

53 min – Przybylski będąc w polu karnym szykował się do oddania mocnego uderzenia, ale w ostatniej chwili został zblokowanym przez jednego z rywali.

67 min – szansa Mizi, który jednak przy próbie oddania strzału „skiksował”

68 min – szkoleniowiec gości za podważanie decyzji sędziowskich został odesłany na trybuny

72 min – GOL. Lewiński wywalczył piłkę przed polem karnym gości, podał ją do będącego w „szesnastce” Przybylskiego, a ten precyzyjnym uderzeniem dalszy róg bramki dał gospodarzom prowadzenie.

73 min – obrońca JKS Pelc w krótkim odstępie czasu zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę.

78 min – GOL. Ponownie w głównej roli Przybylski. Tym razem po prostopadłym podaniu z głębi pola od jednego z kolegów, wygrał on pojedynek sam na sam z bramkarzem JKS

90 min – Cyfert! Środkowy obrońca Podhala zapędził się w pole karne rywali i znalazł się w dogodnej sytuacji do oddania strzału, ale fatalnie przestrzelił.

NKP Podhale Nowy Targ – JKS Jarosław 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Przybylski 72, 2:0 Przybylski 78,

Podhale: Niemira – Drobnak ŻK, Cyfert, Lewiński, Mizia (90 Skóbel) – Przybylski (90 Borczyński), Dynarek, Nawrot (75 Bedronka ŻK), Kuźma (70 Mrówka), Piwowarczyk (75 Świerzbiński)– Pląskowski ŻK.

Sędziował: Michał Górka z Tarnowa.

Widzów: 300

Maciej Zubek 31.03.2018
Komentarze

Napisz komentarz

Komentarze muszą najpierw zostać zaakceptowane przez administratora. Redakcja nowytarg24.tv nie odpowiada za treść komentarzy internautów.

Zobacz również