Reklama

Opublikowano

2017-10-09, 23:31

Potwierdził, że jest najlepszy. Oskar Kaczmarczyk Mistrzem Polski SuperEnduro Juniorów

Idący w ślady Tadka Błażusiaka nowotarżanin – Oskar Kaczmarczyk – podczas finałowej rundy Mistrzostw Polski SuperEnduro, nie pozostawił wątpliwości, kto rządzi w juniorskiej stawce! 

Potwierdził, że jest najlepszy. Oskar Kaczmarczyk Mistrzem Polski SuperEnduro Juniorów

Zawodnik KTMSKLEP.PL / EUVIC mimo pękniętego żebra, na torze Lublinek wynikiem 1-1-1 zwyciężył przypieczętował tytuł Mistrza Polski.

Mimo iż tytuł Kaczmarczyk zapewnił sobie już podczas przedostatniej eliminacji, która odbyła się pod koniec sierpnia również na torze Lublinek, to nie zamierzał odpuszczać! 20-latek z Nowego Targu mimo pękniętego żebra, którego urazu nabawił się podczas zeszłotygodniowych treningów pojechał perfekcyjnie.

Swoją dominację Kaczmarczyk rozpoczął od wykręcenia najlepszego czasu podczas kwalifikacji. A to tylko rozpaliło apetyt najlepszego polskiego Juniora, który z 40-sekundową przewagą zwyciężył pierwszy wyścig finałowy. Wykręcenie 7 okrążeń na wymagającym i obfitującym w spora ilość wody i błota torze, zajęło Kaczmarczykowi nieco ponad 9 min i 20 sekund. Najszybszy Polak tegorocznej edycji Red Bull 111 Megawatt podobny scenariusz zafundował swoim rywalom także w wyścigu drugim, przy czym jak warto podkreślić, tym razem poprawił on swój czas z pierwszego biegu aż o 30 sekund. Ale mimo iż tytuł miał już w kieszeni, nie zamierzał odpuszczać nawet w biegu 3. Ponownie dał z siebie sto procent i w fantastycznym stylu linię mety przekroczył jako pierwszy. 

- To nie była łatwa eliminacja. Mocne opady deszczu w tygodniu poprzedzającym zawody solidnie nasączyły tor. Organizatorzy robili co mogli, by osuszyć teren, ale mimo ich starań wciąż było bardzo ślisko, przez co nie trudno było o błąd. Jak się czuję? Fantastycznie! To był dla mnie świetny sezon zarówno jeśli mowa o krajowym SuperEnduro, jak i sezonie Hard Enduro. W końcu udało mi się to, co niestety w poprzednich sezonach mocno mnie prześladowało, czyli ukończyć sezon bez żadnej kontuzji. A tego bardzo potrzebowałem! Zdobyłem upragniony tytuł, jednak nie dokonałbym tego bez sztabu ludzi, którzy mnie wspierali i wierzyli we mnie. Dziękuję więc moim rodzicom, przyjaciołom i wszystkim sponsorom. Nie tylko zdobyłem tytuł, ale także udowodniłem coś samemu sobie. Teraz pora skupić się Mistrzostwach Świata, których start już w grudniu. Przede mną bardzo intensywne tygodnie – skomentował swój ostatni występ  Kaczmarczyk. 

Nowotarżanin nie tylko zdobył tytuł mistrzowski w swojej klasie, ale co równie ważne, dokonał tego w doskonałym stylu. Na 9 rund sezonu, 9 z nich ukończył na szczycie podium. To jednak nie koniec imponujących statystyk. Na 27 wyścigów finałowych tegorocznego cyklu Mistrzostw triumfował w aż 25 z nich. Dwa których nie wygrał, ukończył na drugim miejscu. 

 

Skomentuj

Komentujesz jako Gość.
Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń

Reklama

Reklama

News portal

Informacje z Podhala

  • Dołącz do nas:

Kontakt

  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
  • tel. 18 266 99 00
  • tel. +48 500 044 960

© 2016 Nowotarska Telewizja Kablowa. ul. Józefczaka 1, 34-400 Nowy Targ